Telefunken M80 Oak Recenzja: Szczegóły techniczne i szumy własne

13 maja, 2026
Michał Kowalski
Napisane przez: Michał Kowalski

Inżynier dźwięku z 10-letnim stażem w warszawskich studiach. Na co dzień testuję monitory, mikrofony i sprzęt do home studio, odrzucając marketingowy bełkot. Znajdziesz tu tylko suche fakty i rzetelne recenzje bez owijania w bawełnę.

Telefunken M80 Oak

Telefunken M80 Oak

Specyfikacja techniczna mikrofonu Telefunken

  • Directivity: Super-cardioid
  • Frequency range: 50 – 18,000 Hz
  • Impedance: 325 Ohm
  • SPL > 135 dB
  • Handle made of oak
  • Dimensions (length x diameter): 184 x 48 mm
  • Weight: 387 g
  • Incl. microphone clip holder and pocket

Galeria zdjęć

Dodatkowe informacje

Podsumowanie opinii klientów

Telefunken M80 Oak to mikrofon, która wyróżnia się na tle innych. Jej jakość wykonania oraz estetyka, z drewnianym wykończeniem i srebrną siatką, nadają jej vintage’owego charakteru, który nie jest kiczowaty.

Uchwyt jest szeroki i dobrze trzyma mikrofon, co ułatwia jego obsługę. Co ważne, kapsuła jest dobrze izolowana, co pozwala na manipulację bez niepożądanych dźwięków.

Po podłączeniu ukazuje się prawdziwa moc tego urządzenia! Wyjściowy poziom wzmocnienia jest zadowalający, a dynamika dźwięku jest na wysokim poziomie. Mikrofon oferuje otwarty dźwięk, z dobrze kontrolowanym niskim pasmem, które nie jest zbyt dominujące, a górne pasmo nie wydaje się przesadnie krystaliczne. To klarowny mikrofon, który dobrze radzi sobie z problemem sprzężeń, nawet w trudnych warunkach.

Choć nie jest to mikrofon uniwersalny, jak SM58, M80 ma swoje miejsce w arsenale sprzętowym, szczególnie w przypadku wokali, które pasują do jego charakterystyki, lub instrumentów takich jak bębny. Jego odpowiedź częstotliwościowa sprawia, że idealnie nadaje się do nagrywania dźwięku bębna, oferując dynamiczny i wyraźny dźwięk.

Telefunken M80 Oak to mikrofon, który wprowadzi do twojego brzmienia jakość, której brak innym urządzeniom. Zdecydowanie wart swojej ceny!



Czytaj więcej…
CZYTAJ  the t.bone SC 450 + Popkiller Recenzja: Dlaczego warto go mieć w studio?